DZIŚ

dodaj wiadomość | newsletter | kontakt

Agata Urbanik. Z dialogiem jej do twarzy

– Chcę pomagać ludziom we wspólnym docieraniu do celu. Zależy mi na dialogu i wspólnej pracy, z uważnością na drugą osobę i z uwzględnieniem różnic – mówi Agata Urbanik.

Agata Urbanik

Jak to często bywa, drogi Agaty Urbanik z III sektorem krzyżowały się wielokrotnie. Kiedy studiowała socjologię na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych, wiedziała, że organizacje pozarządowe istnieją, ale nie była w nie świadomie zaangażowana.

– Dopiero pod koniec studiów zdałam sobie sprawę, że Klub Inteligencji Katolickiej, w którym kiedyś działałam, jeżdżąc jako wolontariuszka na obozy, jest organizacją społeczną – wspomina Agata Urbanik.

Podczas studiów chodziła na zajęcia, w które zaangażowany był między innymi Kuba Wygnański. W ich trakcie Agata prowadziła badania zakładów aktywności zawodowej i spółdzielni socjalnych. Po zakończeniu roku akademickiego Kuba Wygnański dał jej znać, że Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych (FISE) szuka osób do pracy. Mimo że nie napisała jeszcze pracy magisterskiej, zgłosiła się. Potem przez ponad dwa lata zajmowała się projektami związanymi z ekonomią społeczną.

Pole Dialogu

Gdy pracowała w FISE i jednocześnie uczęszczała na studia doktoranckie, jej promotorka, profesor Anna Giza-Poleszczuk, zaangażowała Agatę do projektu „Wiem, jak jest”. W projekcie miał powstać raport o tym, jak funkcjonuje państwo w najbliższym ludziom wymiarze: jak działają urzędy, jak wygląda dostęp do lekarzy etc. Częścią projektu było badanie, polegające na rozmowie ze społecznościami czterech miejscowości. Opiekunem tej części przedsięwzięcia był dr Przemysław Sadura, który obdarzył pracujące z nim studentki dużym zaufaniem. Chociaż nie miały wielkiego doświadczenia w prowadzeniu procesów komunikacji między osobami lub grupami (facylitacji), uznał, że sobie poradzą. Poprosił o pomoc Katarzynę Czaykę-Chełmińską, która przygotowała cały zespół do warsztatów.

Projekt się udał, a zespół uznał, że świetnie się im razem pracuje, podoba im się sposób wykorzystania wiedzy i umiejętności do tego, by ludzie ze sobą rozmawiali.

– Na naszych oczach mieszkańcy i urzędnicy odkrywali, że mogą się ze sobą porozumieć. Zaczynali dostrzegać, że na świat można spojrzeć z perspektywy innej osoby. To było niezwykłe uczucie. Uznałyśmy więc, że możemy wspólnie zrobić coś namacalnie dobrego – opowiada Agata Urbanik.

W ten sposób powstała Fundacja Pole Dialogu, w której Agata Urbanik działała przez siedem lat. Brała między innymi udział w jednych z pierwszych konsultacji społecznych organizowanych przy Centrum Komunikacji Społecznej w Warszawie, a dotyczących modernizacji ulicy Kawęczyńskiej. Prowadziła też liczne badania i szkolenia, np. z prowadzenia diagnozy lokalnej.

Jednak najbardziej dumna jest ze stworzenia trzech gier dyskusyjnych. Jest to narzędzie, które umożliwia dyskusję wielu osobom naraz, przy kilku stołach. Wyrównuje wiedzę, stwarza przestrzeń do tego, by każdy mógł się wypowiedzieć, ale jednocześnie trzyma rozmowę w scenariuszu, by można było później wszystko zebrać i podsumować. Przykładem tego był finał długiego procesu Miasto w dialogu z 3 sektorem, który zakończył się właśnie grą dyskusyjną przygotowaną przez Agatę i Mariannę Wybieralską.

– Podczas tworzenia gry dyskusyjnej zawsze mam zagwozdkę. Zastanawiam się, czy ludzie będą chcieli przyjść i przez dwie, trzy godziny rozmawiać na wybrany temat. Okazuje się, że chcą, są zaangażowani. Czasem wręcz mają niedosyt i kontynuują różne wątki w trakcie przerwy – cieszy się Agata Urbanik.

W grze dyskusyjnej jest wszystko to, co dla Agaty jest najważniejsze w pracy. Jak sama przyznaje, zawsze zwraca uwagę na to, by asystować przy dialogu w taki sposób, żeby był on możliwie najbardziej budujący. Kiedy patrzy w przeszłość, widzi, że pomagała w tworzeniu porozumienia między bardzo różnymi grupami osób. Starała się, by ludzie mogli spotkać się ze sobą przede wszystkim jako osoby, nie etykiety. A także, by mieli poczucie wpływu. Aby każda osoba czuła się wysłuchana, by dopytywać o szczegóły, bo potem można zaproponować decydentom rozwiązania, które oddają to, co kryje się za ludzkimi potrzebami.

– W pracy z Agatą lubię te momenty, gdy złapie na coś autentyczną zajawkę. Tak było z grami dyskusyjnymi, które robiła w naszej Fundacji. Praca z Agatą zawsze była dla mnie czystą przyjemnością! I nie są to puste słowa, lecz dowód na duże porozumienie, jakie mamy, oparte o metody pracy i wartości. Zawsze byłyśmy w stanie się porozumieć, nawet jeśli w tle były duże emocje i różne potrzeby. Agata jest po prostu autentyczna w tym co robi: czy jest to dialog na forum publicznym, czy za kulisami – docenia ją koleżanka z Pola Dialogu, Marta Szaranowicz-Kusz.

Obecnie w życiu Agaty Urbanik nadszedł czas na małe podsumowanie. Po siedmiu latach zdecydowała się odejść z zarządu Pola Dialogu. Dalej będzie współpracować z Fundacją, ale już na innych zasadach. Zaczyna rozwijać indywidualną działalność – w tym celu założyła Pogotowie Facylitacyjne.

– Chcę pomagać ludziom we wspólnym docieraniu do celu. Czy to podczas konsultacji społecznych, procesów wewnątrz organizacji, czy pomiędzy różnymi grupami. Zależy mi na dialogu i wspólnej pracy, z uważnością na drugą osobę i z uwzględnieniem różnic – tłumaczy Agata Urbanik.

Miłość nie wyklucza

Na tym jednak nie kończą się sfery aktywności Agaty Urbanik. Bardzo ważnym elementem jej życia jest również Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza. Początkowo Agata po prostu chodziła na parady równości i – jak przyznaje – orbitowała wokół ruchu na rzecz praw osób LGBT+. Aż w końcu po prostu zaczęła pomagać w stowarzyszeniu przy różnych okazjach. Trzy lata temu dołączyła jako członkini i od tej pory, jak zwykle z mnóstwem energii, angażuje się społecznie. Brała udział w powstawaniu publikacji „Równość małżeńska. Przewodnik dla początkujących”. Cały proces wydawniczy trwał ledwie trzy tygodnie, a książka okazała się sporym sukcesem.

– Łączy w sobie wszystko to, co dobra publikacja powinna mieć. Są tam fakty, historie ludzkie, pytania i odpowiedzi, wątki prawne. Do tego opakowane jest to w świetną formę graficzną, co ułatwia przyswojenie treści. To dowód na to, co może zrobić grupa fajnych, mądrych osób, które wzajemnie się dopełniają – mówi Agata Urbanik.

Do Stowarzyszenia Agata dołączyła razem ze swoją partnerką, Marianną Wybieralską, z którą często współpracuje zawodowo. Działalność w Miłość Nie Wyklucza jest dla nich więc również kwestią osobistą. Denerwuje je, że państwo polskie traktuje pary tej samej płci jak obce sobie osoby, nie daje możliwości sformalizowania ich związku. Nie mogą się pobrać, co rodzi szereg trudności, zarówno w życiu codziennym (na przykład przy wspólnym wychowywaniu dzieci), jak i w kwestiach ostatecznych (o pochówku zmarłej osoby może decydować tylko rodzina).

– To są autentyczne dramaty wielu moich znajomych, którzy byli w złych relacjach ze swoją rodziną – mówi Agata Urbanik.

– To, co robimy jest wyzwaniem, ale daje też dużo satysfakcji. Na każdym spotkaniu, w wymianie wiadomości, podczas marszów równości, widać, jak osobom w całym kraju jest to bardzo potrzebne.

Także w Miłość Nie Wyklucza Agata wykorzystuje swoje zdolności do budowania dialogu. Chociaż, jak się okazuje, nie tylko to cenią w niej jej współpracownicy.

– Agata jest osobą przede wszystkim nakierowaną na ludzi. Ma duży dar nie tylko do nawiązywania współpracy, ale też tworzenia warunków do tego, by się dogadać. Jeśli pojawiają się sytuacje konfliktowe, Agata bardzo pomaga w mediacjach. Jest społeczniczką, w bardzo klasycznym rozumieniu tego pojęcia: bardzo mocno wierzy w pracę u podstaw. Do tego potrafi myśleć długofalowo, nie tylko w związku ze wskaźnikami, które mają zostać zrealizowane, ale też o tym, co działania rzeczywiście mają zmienić – mówi Hubert Sobecki z Miłość Nie Wyklucza.

Działalność społeczna a życie prywatne

Świat społeczny zaczął być bardzo ważny dla Agaty już dawno temu. Nawet podczas wakacji nie jest w stanie o nim zapomnieć. W zeszłym roku pojechała ze swoją partnerką na Suwalszczyznę, miała zrobić sobie przerwę od mediów społecznościowych. Zaczęto jednak organizować protesty (Łańcuch światła) w obronie sądów. Agata i Marianna uznały więc, że trzeba jechać pod sąd do Suwałk. Pierwszego dnia było kilkanaście osób ze świeczkami. Z poznaną tam działaczką uznały, że trzeba zrobić coś większego. Powiadomiły media, przygotowały wydarzenie na Facebooku. Z dnia na dzień liczba osób pod sądem rosła lawinowo. Te zdarzenia doprowadziły do tego, że w momencie kulminacyjnym w Łańcuchu Światła wzięło udział około 300 osób i przerodził się on w spontaniczny pochód przez centrum miasta. Następnego dnia Agata Urbanik ponownie prowadziła, ostatnie już, duże zgromadzenie.

– Chciałam podkreślić, że udało się osiągnąć coś dużego, więc poprosiłam zgromadzonych, by sobie wzajemnie podziękowali. Bo to dzięki nim udało się ściągnąć na akcję tyle osób. To było niesamowite, ludzie zaczęli sobie dziękować, ściskać się. Nastąpiło zejście z wysokiego C na poziom zupełnie ludzki: jesteśmy tutaj razem, widzę drugiego człowieka. Było to dla mnie coś bardzo ważnego – wspomina Agata.

Jak jednak sama przyznaje, jednym z jej sukcesów jest też to, że w wieku 35 lat pamięta o BHP pracy, zwraca uwagę na samą siebie, na to, jak się czuje. Ciało w końcu daje nam sygnały, że coś jest nie tak, to nasz najlepszy przyjaciel. Agacie dużo dało to, że chodziła na zajęcia ze sztuk walki, dzięki którym zyskała mnóstwo pewności siebie. Obecnie nie wyobraża sobie tygodnia bez jogi, to pozwala opanować jej natłok myśli.

– Trzeba dbać o samą siebie, ale też o siebie nawzajem. Rozmowa i osiąganie celów są bardzo ważne, ale po drodze można zgubić ludzi i relacje z nimi. Pamiętajmy, że nasze siły mają granice, doba trwa zaledwie 24 godziny, a przecież musimy też spać, jeść oraz cieszyć się życiem poza pracą i działalnością społeczną – tłumaczy Agata Urbanik.

 

Agata Urbanik – facylitatorka, trenerka i badaczka społeczna. Prowadzi Pogotowie Facylitacyjne. Od lat związana z trzecim sektorem. Działaczka Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, współzałożycielka Fundacji Pole Dialogu. W swoich działaniach kładzie nacisk na diagnozę potrzeb, tworzenie przestrzeni do konstruktywnej rozmowy i partycypację. Wierzy w rower i planszówki.

 


Poznaj ludzi sektora pozarządowego, dowiedz się, kto jest kim w NGO. Odwiedź serwis ludziesektora.ngo.pl.

 



Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo


organizator: Fundacja Pole Dialogu
adres: Sady Żoliborskie 15 30, 01-772 Warszawa-Żoliborz, woj. mazowieckie
organizator: Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
adres: Kolejowa 47A lok. 69, 01-219 Warszawa-Wola, woj. mazowieckie
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.