DZIŚ

dodaj wiadomość | newsletter | kontakt

Debata o kwotach jest gorąca - poniżej przegląd argumentów przeciwników i zwolenników.


Argumenty zwolenników

Kobiety stanowią połowę populacji, więc powinny mieć prawo do połowy miejsc w parlamencie

Kobiety mają inne interesy niż mężczyźni, więc powinny być one reprezentowane w parlamencie

Kobiety w parlamencie spowodują, że więcej kobiet będzie brało udział w życiu publicznym

Kwoty przeciwdziałają dyskryminacji i wykluczaniu kobiet z życia publicznego

Względy merytoryczne, które mają decydować o wyborze parlamentarzystów to „zasłona dymna” – faktycznie nie mają znaczenia, więc kwoty to rekompensata za dyskyminację kobiet

Kwoty przeciwdziałają zjawiskom „tokenizmu” (pojedyncze kobiety w polityce, które nie mają wpływu na politykę), ponieważ umożliwiają wprowadzenie do polityki większej liczby kobiet

Równy udział obu płci jest ważny dla demokracji

Kwoty dają większą możliwość wyboru wyborcom, ponieważ mogą oni wybierać spośród równej liczby kobiet i mężczyzn

Argumenty przeciwników


Tradycjonalistyczne:
Zaangażowanie kobiet w politykę źle wpłynie na stosunki rodzinne; kobiety nie mają wystarczających umiejętności; kwoty stygmatyzują kobiety; polityka jest niekobieca

Postkomunistyczne: Kwota to realizacja socjalistycznej zasady "kobiety na traktory"

Liberalne: Kwoty zagrażają zasadom równości szans i uczciwej konkurencji; płeć nie ma i nie powinna mieć znaczenia przy wyborze; kwoty zagrażają zasadzie wyboru na podstawie kompetencji; kobiety wybrane na podstawie zasług

Feministyczne: Na podstawie kwot wybierane będą kobiety “paprotki”, kwoty walczą ze skutkami problemu dyskryminacji, a nie jej podłożem; kobiety wybrane w ten sposób będą traktowane niepoważnie; zwolennicy kwot kierują się nie ideałami, ale kalkulacją wyborczą (zależy im na liczbach)